czwartek, 10 października 2013

Stół z dobrym nastrojem



   Od kiedy sięga moja pamięć, stół był miejscem szczególnym dla mojej rodziny.
To przy nim wszyscy spotykali się, to tu toczyły się najważniejsze rozmowy.
Odżywały wspomnienia.
Dbało się o jego wygląd - zawsze był obrus i kwiaty.
Posiłki musiały mieć odpowiednią oprawę i to nie tylko obiady, ale także 
wspólne herbatki i desery.



Wszystko to z domu rodzinnego przeniosłam do własnego i nie wyobrażam sobie, 
aby mogło być inaczej.


   Herbatka z kubeczka w sweterku, zaparzona malutkim imbryczkiem
 ma zupełnie inny smak niż ta ze szklanki z papierową saszetką w środku.
Do tego odpowiedni nastrój...
Ciasteczka...


Miłego wieczoru!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz