piątek, 15 listopada 2013

Tort z kaszą manną


 
   Niebawem Andrzejki, ale nie mniej popularne są inne imiona:
Janusz, Zdzisiu, Basia, Mikołaj, Celinka i oczywiście Ewa i Adam a także Sylwester
i Mieczysław. Innym również życzymy samych słodkości.

Do rzeczy:

   Dla tych, którzy nie przepadają za pieczeniem biszkoptu, propozycja tortu z ciasta miodowego, które zawsze się udaje. Krem też będzie inny, niż popularne kremy.

   Składniki na ciasto:
-3,5 szklanki maki pszennej
-0,5 szklanki cukru
-2 łyżki płynnego miodu
-2 łyżki śmietany
-0,5 kostki margaryny
-2 jajka
-łyżeczka proszku do pieczenia

Składniki kremu:
-1 l mleka
-1,5 szklanki cukru pudru
-kostka margaryny lub masła
-10 czubatych łyżek kaszy manny
-1 cytryna
-aromat rumowy
-dodatkowo słoiczek dżemu z czarnej porzeczki


   Najpierw gotujemy kaszę, czyli do mleka dodajemy cukier puder i kaszę.
Ustawiamy na ogniu i stale mieszając doprowadzamy do wrzenia.
Gotujemy ok. 3 minuty i odstawiamy do wystygnięcia.



   Do mąki dodajemy cukier i margarynę i wszystko skruszamy.
Dodajemy śmietanę, jajka, miód i proszek do pieczenia i zagniatamy ciasto.
Formujemy wałek, który dzielimy na 6 części.



   Każdą część rozwałkowujemy, wycinamy krążek takiej wielkości, jaki ma być tort.



   Przekładamy na blaszkę z papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika o temperaturze 180 st. C
 z termoobiegiem na ok. 5-7 minut ( do zrumienienia).



   W taki sam sposób pieczemy kolejno wszystkie placki.


   Jeden z placków, najmniej udany łamiemy i wałkujemy na drobną kruszonkę.



   Zaczynamy przygotowanie kremu.

Margarynę lub masło miksujemy,





porcjami dodajemy wystudzoną kaszę,

na koniec wyciśnięty sok z jednej cytryny i kilka kropli aromatu rumowego.
Krem jest gotowy:


   Dżem miksujemy i rozpoczynamy budowanie tortu.

Na pierwszy placek nakładamy cienką warstwę dżemu,


następnie porcję kremu.



   Na to kolejny placek i tak aż do ostatniego placka, na który wykładamy tylko krem,
 bez podkładu z dżemu.



   Całość obsmarowujemy kremem.


Wyrównujemy.


Obsypujemy kruszonką.



Dekorujemy według uznania.
Można użyć suszonych moreli, żurawiny, rodzynek,itp.
   
Wstawiamy do lodówki i zapominamy o jego istnieniu na co najmniej 24 godziny, ale...

po tym czasie...ciasto zmięknie...zmieszają się smaki...a potem nie można się od tortu
oderwać. Gościom będzie z pewnością smakował.


Smacznego!
























7 komentarzy:

  1. Ten torcik zamawiam na imieniny, bo sama to chyba nie zrobię...a tu wszystko takie proste!!! Podziwiam i zachwycam się od dawna! Całuski i uściski! C i Z

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macie to jak w banku.
      Zrobimy najsmaczniejszy i najpiękniejszy na Świecie, bo na to zasługujecie!:)
      A przyjedziecie?
      (odbiór osobisty,chyba,że kurierem Hondą Civic)

      Usuń
    2. Ale skąd ta Honda Civic? Z przyjazdem - no nie wiemy, ale na Was czekamy zawsze z wielką radością, z tortem i bez tortu. Buziaczki przy kawce i torciku!

      Usuń
    3. HC to przecież my!
      Musimy się zgadać i zorganizować tego torcika z kawką.
      Zapraszamy.

      Usuń
  2. Wygląda imponująco z taką ilością warstw :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miodem pachnie w całym domu. I nie ma to jak podwoić ilość składników - do jutra bedę to składać hehehe jakieś 14, może 16 wartsw :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe... no to zaszalałaś:) będzie tort z drabiną:)
      Ale za to jaka uczta:) Buziaki gorące:)

      Usuń