wtorek, 26 kwietnia 2022

Deser z bezą

 



Takim deserem uraczyły nas dzieciaki w trakcie naszych odwiedzin.
Smakuje wyjątkowo i dlatego postanowiliśmy zrobić taki deser
i podzielić się przepisem.



    Składniki na 4 duże bezy:

   - 4 białka
   - 20 dkg cukru
   - łyżka mąki ziemniaczanej
   - szczypta soli
   - dowolne owoce
   - lody
   - 2 marakuje


   

Białka z solą ubijamy na sztywną pianę.
Porcjami dosypujemy cukier i ubijamy.
Na końcu dodajemy mąkę ziemniaczaną i miksujemy.


Na blaszce z papierem do pieczenia szprycujemy bezy.


Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 120 st. C
i pieczemy przez 10 minut.
Zmniejszamy temperaturę do 100 st. C
i suszymy bezy przez 60 - 80 minut.


Po upieczeniu studzimy.


Na każdej bezie układamy lody, owoce 
i polewamy miąższem marakui.


Smacznego!

Dziękujemy bardzo za deser i przepis! :)








25 komentarzy:

  1. Uczta dla oczu! Zrobimy te pysznosci w sobote

    OdpowiedzUsuń
  2. Majstersztyk! I wcale nie jakieś skomplikowane xx

    OdpowiedzUsuń
  3. que facil para preparar, y con ingredientes conocidos, yo puedo reemplazar la harina de patata por almidon de maiz como espezante porque aca no hay esa harina, lo voy a probar se ve riquisimo.
    un abrazo y gracias por la receta!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za odwiedziny i miły komentarz.
      Oczywiście można zastąpić skrobię ziemniaczaną skrobią kukurydzianą a deser na pewno będzie smakował.
      Pozdrawiam cieplutko.
      Buziaki!

      Usuń
  4. Maminku, jak TO WYGLĄDA! I rzeczywiście jest proste! Namówię Martika jak przyjedzie (albo ja do niej) bo to są ciastka bezglutenowe. Buziaki!
    P.S. Ale się cieszę, że znowu piszesz :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Maminku, chyba coś mi zjada komentarze, buuu, chlip...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wczoraj bloger miał wolne i nie wszystko działało jak trzeba😉
      Pozdrawiam cieplutko😊

      Usuń
  6. Hej Maminku :-) Tym razem to Ty mnie zaskoczyłaś! Czy wiesz coś o "posiadaniu" zagranicznego Zięcia?! No mnie akurat to szczęście (nie zawaham się użyć tego słowa) spotkało i jestem najbardziej zadowoloną Teściową w powiecie strzyżowskim! Czy Ty też masz w Rodzinie kogoś z innego kraju?

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezwykle smakowicie to wygląda. Uwielbiam bezę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny deser, nie sposób mu się oprzeć :-) Mój mąż uwielbia bezy, także na bank by był wniebowzięty jakbym mu trzasła taki pyszny deser :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trudno byłoby się oprzeć takiej bezie. Naprawdę smakowita. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beza sama w sobie pyszna, a w takim towarzystwie to już w ogóle. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maminku kochany, nie zauważyłam Twojego komentu z opieńkami (u nas się mówi: podpinki :-D) - to przez tę zakichaną moderację komentarzy, którą musiałam uruchomić, bo mi cały czas jakieś ruskie torby (autentycznie sklep z torebkami!) albo jacyś naciągacze od usług zapychali komentarzami od czapy bloga. Pewnie opieńki się już skończyły (ale rydze jeszcze mogą być, u nas są). To może wpadnij na rydze? W sumie to nie wiem, jak daleko od siebie jesteśmy, ja mieszkam na Pogórzu Karpackim, miedzy Krosnem a Rzeszowem :-) Buziaki nieustające dla Ciebie i Twojej Rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Maminku, chyba zeżarło mi wiadomość do Ciebie o opieńkach i rydzach... buu chlip chlip...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chlipaj,wszystko jest🙂
      Opieńki faktycznie już się skończyły a na rydze raczej nie mamy szans w Gliwicach ale i tak na sezon grzybowy nie możemy narzekać. Las dokładnie zwiedzony,grzybarki zaprawione i nasuszone😀
      A komentarze to jest cała historia.
      Mamy dokładnie to samo.
      Pozdrawiamy cieplutko🥰

      Usuń
  13. Jessu, Maminku, wygląda na to, że jestem najbardziej chlipającym czytelnikiem twojego bloga :-D To przez to, że wciąż się opieram (jak Skała Tarpejska) innym źródłom komunikacji i nie ogarniam sytuacji (i jak pluję, to rymuję tyż...). Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. A wiesz, że kuzynka powiedziała, że ona też by zjadła na słodko te racuszki ziemniaczane? Gdyby nie zioła, to potrzepałaby sobie cukrem :-) Mnie zdecydowanie ta wersja z kapustką odpowiada!

    OdpowiedzUsuń