Przepis na życzenie.
Nazwa wymyślona przez nasze dzieci.
Składniki:
-3 dkg drożdży
-3 łyżki cukru
-300 ml mleka
-8 dkg masła
-3 jajka
-ok. 1/2 kg mąki 405
-cukier trzcinowy
-cynamon
-wanilia
-szczypta soli
Do drożdży dodajemy łyżką cukru, 2/3 mleka
i ok. 10 dkg mąki.
Mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia.
Do rozczynu dodajemy pozostałe mleko, 2 łyżki cukru,
szczyptę soli, wanilię i 2/3 roztrzepanych jajek.
Mieszamy, dodajemy pozostałą mąkę i wyrabiamy.
Na koniec dodajemy 5 dkg stopionego masła,
wyrabiamy i odstawiamy do wyrośnięcia.
Ciasto wyrosło.
Przekładamy na stolnicę, formujemy wałek,
i dzielimy na porcje.
Każdą porcję rozwałkowujemy na cienki placek,
smarujemy roztopionym masłem,
posypujemy cukrem trzcinowym i cynamonem.
Zwijamy ciasno w rulon.
Nadajemy kształt rogala.
Pozostawiamy na blaszce do wyrośnięcia.
Smarujemy pozostałym jajkiem.
Pieczemy ok. 20 minut w temperaturze 170 st. C.
Gotowe.
Smacznego!




O jakie pyszne cynaminki :-)))!!! Kocham wszelkie rogaliki! A ciasto drożdżowe i cynamon to idealny duet. Już sobie wyobrażam jaki zapach dochodził z piekarnika podczas pieczenia...
OdpowiedzUsuńO tak! Cynamon w drożdżówkach robi świetną robotę i to bez względu na to, czy występuje solo, czy w połączeniu z serem, jabłkami, czy śliwkami :)
UsuńZapach jest nieziemski !!!
Kochana wyglądają bosko! Niestety nie dla mnie, po cynamonie bardzo źle się czuję. Poczekam więc cierpliwie na inne przepisy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Aniu, też tak mam z cynamonem i cześć rogalików jest tylko z masłem i cukrem; to te moje:)
UsuńTeż są pyszne! Pozdrawiam i dobrego tygodnia życzę!
O rany! Ale cudne! Moja starsza córka bardzo lubi bułki cynamonki, więc takie rogale też byłby chętnie jedzone .
OdpowiedzUsuńMaminku kształt Twoich rogali jest wręcz idealny. I fajny ten detal w postaci kółek. Czym je robiłaś?
Udanego tygodnia 😘
Dzięki Monia!
UsuńPochwały od Ciebie, to miód na serce:)
Kółeczka robię nożykiem z okrągłą końcówką do wydrążania jabłek:)
Warto go zmoczyć w oleju, bo wtedy kółeczka są idealne.
Dobrego tygodnia 😘
Ale słodko i apetycznie! :)
OdpowiedzUsuńByło i słodko i pachnąco i pysznie:)
UsuńCynaminki od Maminka - to brzmi jak tytuł niezwykłej książeczki kucharskiej dla dzieci :-) No i wyglądają jak marzenie każdego łasucha, nie tylko małego. I to jest właśnie to wnętrze o którym rozmawiałyśmy: pysznie zrolowane, z oddzielającymi się warstwami. Ja robiłam w sobotę Hurmie i Czeredzie paszczaki, ale nie wiem, czy cynaminki ich nie zdetronizują. Całuski najmilsze!
OdpowiedzUsuńDzięki Marzyniu:) Uwielbiam Twoje komentarze! Zawsze miło i z humorem:)
UsuńPaszczaki u Ciebie, to już tradycja i trudno będzie je zdetronizować, ale trzeba przetestować; kto wie...
Podpowiem tylko, że z ciasta "paszczakowego" można zrobić cynaminki i na odwrót:)
Buziaki gorące!!!
Ooo, takie paszczynki mi wyjdą!
UsuńPaszcze z minką:)
UsuńCynamonki chodzą za mną już od jakiegoś czasu :)
OdpowiedzUsuńTo chyba czas żeby upiec:)
UsuńWow, ale śliczne, a nazwa przeurocza :) Ja zwykle idę na łatwiznę i robię cynamonki z gotowego ciasta drożdżowo-francuskiego, ale muszę się zebrać i przygotować te cynaminki, bo wyglądają przepysznie! Pozdrowienia ze Słowenii :)
OdpowiedzUsuńMartiku, bardzo dziękuję za odwiedziny, miłe słowa i pozdrowienia:)
UsuńTeż czasami korzystam z gotowców, ale te " prawdziwe" są zdecydowanie lepsze!
Uściski serdeczne przesyłam:)
Jakie cudne! Spiszę sobie przepis. Bardzo dziękuję.🤗
OdpowiedzUsuńWarto spróbować! Polecam:)
Usuńte bułeczki jak malowane, cynamonki pięknie sie wypiekły i kuszą...
OdpowiedzUsuńDobrze się prezentują i smakują też dobrze:)
Usuńmuszą być cudowne gdy są świeżo upieczone, dom nabiera klimatu
UsuńNiesamowicie wciągające! to jest ich wielka zaleta, ale też wada:)
UsuńTen przyjemny zapach zostaje jeszcze przez kilka dni po pieczeniu:)
wow, kilka dni? To naprawdę lepsze niż odświeżacz powietrza:)
UsuńZdecydowanie:)
UsuńJakie piękne i dorodne, chyba takiego właśnie przepisu dzisiaj potrzebowałam. Uściski!
OdpowiedzUsuńDzięki Asiu! Poprawiają nastrój i dodają energii:)
UsuńBuziaki!!!
Pyszne, przepis świetny, będę z niego korzystać. Uściski!
UsuńCieszę się, że przepis się przydaje🙂
UsuńPozdrawiam cieplutko!
Ależ narobiłaś mi ochoty na takie cynamonowe rogaliki. Mniam 😋
OdpowiedzUsuńNie pozostaje nic innego, tylko trzeba upiec rogaliki:)
UsuńPięknie wyglądają, zapewne tak sanki świetnie smakują. Fajna nazwa 😃
OdpowiedzUsuńDziękuję! Smakują faktycznie świetnie.
UsuńMają jedną wadę, szybko znikają:)
Ale to jest fajna wada 😁
UsuńO tak, zdecydowanie:)
UsuńMoja mama zawsze podkreśla, że ona się bardzo cieszy jak coś co ugotuje szybko znika. Ja kiedyś będąc dzieckiem myślałem że to jakaś wada faktycznie 😁
UsuńTo szybkie znikanie, to taka wada - żarcik😉
UsuńChyba każdy, kto działa w kuchni, cieszy się jak, to co zrobi szybko znika, bo to znaczy, że smakuje:)
Zjadłabym. :)
OdpowiedzUsuń😉
UsuńZjadłabym :)
OdpowiedzUsuńTwoje kulinarne talenty, to majstersztyk nie tylko wizualny, ale też dla podniebienia. I nie mówię tego w ciemno i na wyrost, bo przecież próbowałam Twój cudowny serniczek... do dziś pamiętam jego genialny smak.
OdpowiedzUsuńTe rogalikowe cynaminki wyglądają tak apetycznie, że mam tu ślinotok, a siedzenie przed laptopem z chusteczką higieniczną do ocierania zaślinionego pyszczydła, to nie jest coś co Pani Ogrodowa lubi najbardziej :) Ale dałam radę, przynajmniej oczy się napatrzyły. Rozbroiła mnie za to "Mąka z młyna" :) Masz swój młyn, kochana? :) :) :)
Teraz to ja się uśmiałam, ale zanim wytłumaczę się z " mąki z młyna ", to najpierw chcę Tobie bardzo, bardzo podziękować za te wszystkie miłe, bardzo ciepłe słowa i ogromną dawkę humoru:))
UsuńA teraz o mące, której mam naprawdę sporo i to różnej: samej pszennej kilka rodzajów, do tego żytnia, owsiana, kukurydziana ...każda ma swój opisany pojemnik, bo to zdecydowanie ułatwia korzystanie, no i zabezpiecza przed molami, które miałam raz (zakupiłam razem z wiankiem czosnku) i to był koszmar! Ale do rzeczy:) Mamy " swój " ulubiony młyn w Gliwicach i mąka tam kupiona nie ma sobie równych. Zdecydowanie zasługuje na specjalny pojemnik!!!
Taki to mój młyn:))
Oj, mole spożywcze też raz miałam, to była wyczerpująca walka, dlatego rozumiem :) Rzeczywiście jest to dobry pomysł z tymi pojemnikami, bo ja trzymam w oryginalnych torebkach i to chyba nie jest dobry pomysł :) Już wiem na co wydam kasę w najbliższym czasie :) Widzisz??? Jesteś dla mnie nieustającą inspiracją! :)
UsuńIwonko, ja po tamtej batalii mam obsesję molową:)
UsuńJuż wiem, że żadne torebki nie są dla moli przeszkodą.
Przegryzą folię, celofan a nawet kartonowe pudełko! Obrzydlistwo!!!
Najlepsze są słoje z uszczelką, ale są ciężkie i półki słabo wytrzymują obciążenie kilkoma pełnymi słoikami. Wybrałam twarde pojemniki z tworzywa. Mają dodatkowo miarkę, co jest dużym ułatwieniem w przypadku produktów sypkich( mąka, cukier, sól ,ryż, kasza).
No i w każdej szafce mam otwartą torebkę goździków( podobno mole ich nie znoszą) i wymieniam co kilka miesięcy. Wiem, że teraz myślisz, że sfiksowałam ale nie wyobrażam sobie powtórki molowej inwazji!!!
Nie sfiksowałaś. Jesteś tylko rozsądną i mądrze myślącą, wspaniałą kobietką :)
UsuńBuziole!!!
Bardzo dziękuję:) Buziaki!!!
UsuńO kurde, ale fajny pomysł! Jakie to musi być dobre!
OdpowiedzUsuńDobre, dobre! Dziękuję za odwiedziny:)
UsuńMaminku, ależ pysznie u Ciebie. Uwielbiam wszelkie drożdżowe wypieki, a niezbyt często je robię. Nazwa rogalików wymyślona perfekcyjnie :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Jaka miła niespodzianka:) Cieszę się z Twoich odwiedziny i bardzo dziękuję za bardzo ciepły komentarz! Pozdrawiam cieplutko:)
UsuńAleż to brzmi apetycznie 😊
OdpowiedzUsuń„Cynaminki” mają w sobie coś bardzo domowego i ciepłego — od samego czytania czuć zapach cynamonu i świeżo pieczonego ciasta. Fajnie też, że nazwa została wymyślona przez dzieci, to dodaje im jeszcze więcej uroku.
Pozdrawiam serdecznie.
To prawda! Te rogaliki są właśnie takie domowe, a ich zapach wprowadza niezwykle przyjemny klimat! Nazwa bardzo miła i chyba dzięki niej smakują jeszcze lepiej:)
UsuńDziękuję za odwiedziny:)
Pozdrawiam cieplutko!
Wyglądają obłędnie! Wiesz, że nigdy wcześniej nie jadłam cynamonek? Poznałam ten wypiek dopiero w zeszłym roku! Taka stara a tyle jeszcze nie wie 😂 może z jednej strony to dobrze bo miło jest odkrywać coś nowego. Twój wypiek wygląda tak smakowicie że nabrałam ogromnej ochoty na coś słodkiego!
OdpowiedzUsuńJa też nie znam wielu potraw i wciąż można mnie czymś zaskoczyć, ale to jest akurat pozytywne:)
UsuńCynamonowe bułeczki lubie za zapach, smak i mam z nimi same dobre wspomnienia:)
Polecam! Można wykorzystać gotowe ciasto na croissanty. Mniej pracy a super efekt!
Super, że umieszczasz zdjęcia z kolejnych etapów tworzenia cynaminków :)
OdpowiedzUsuńWyglądają na smaczne i słodkie :)
Rzadko robię drożdżowe słodkości, ale ogromnie je lubię jeść :D Przepis zapisuję sobie na przyszłość, trzeba się w końcu zmobilizować! :)
OdpowiedzUsuńU mnie najczęściej drożdżowe wypieki, bo najbardziej je lubimy:)
UsuńTe rogaliki są bardzo aromatyczne i naprawdę warto upiec!
Cynamonowe bułeczki zrobiłam w minione ferie zimowe i to aż 3 razy. Wyszły bardzo puszyste - aż się sama zdziwiłam, bo nie spodziewałam się ;) Planuję zrobić znowu na jesień ;) Chociaż może wcześniej :)
OdpowiedzUsuńBułeczki cynamonowe zrobiłam w minione ferie zimowe i to aż 3 razy. Niespodziewałam się, że wyjdą, bo przy formowaniu ciasta już zwątpiłam ;) Ale planuję zrobić znowu na jesień :) Chociaż może wcześniej ;)
OdpowiedzUsuńWarto próbować nawet jeśli nie wyjdzie za pierwszym razem, a Tobie wyszło! Powtórka aż się wprasza:)
UsuńAle wyglądają przepysznie <3
OdpowiedzUsuńKurczę, aż czuć przez ekran zapach cynamonu 😄 i niby przepis prosty, ale ja mam wrażenie, że przy drożdżowym zawsze wychodzi „albo jak z cukierni, albo totalna walka o przetrwanie”. Mam też małą wątpliwość, czy cukier trzcinowy w środku faktycznie robi taką różnicę, czy to bardziej klimat niż realny efekt. No i serio, ten etap z roztopionym masłem między warstwami brzmi genialnie, ale też trochę ryzykownie dla tych, co lubią „fit wypieki” 😉
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i bardzo sympatyczny komentarz:)
UsuńWiem, że nie wszystkim po drodze z drożdżowymi wypiekami, mimo wszystko warto próbować, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nastąpi "polubienie" :)
Ciasta drożdżowe uwielbiam i zawsze będą przed wszystkimi innymi. Czy cukier trzcinowy coś zmienia? Na pewno ma nieco inny smak niż zwykły biały, bardziej " ciastkowy" :)
A masło? zdecydowanie wpływa i na smak i na strukturę takiego rogalika.
Jeden zjedzony rogalik na pewno jest fit, większa ilość z pewnością już nie😉
Dla tych, którzy wybierają fit wypieki , na pewno są blogi dedykowane, u mnie jest wszystko:)
Pozdrawiam i życzę dobrego tygodnia!
Jakie one piękne i apetyczne :) myślę, że na jednym trudno byłoby mi się zatrzymać :)
OdpowiedzUsuńI tak to właśnie najczęściej się dzieje:)
UsuńAle to jedyna wada, poza tym same zalety:)
This looks so good.
OdpowiedzUsuńThank you:)
UsuńSo sweet...kiss, Andreja!
OdpowiedzUsuńThank you!
UsuńI am reading this post again. The fact that your kids invented the name "Cinnamon sticks" for what clearly turned into beautiful, fluffy crescents is adorable, and honestly, kids always get the final say on recipe names anyway. There is absolutely nothing like the smell of yeast dough rising mixed with warm cinnamon and butter taking over the entire house while these bake. It’s the ultimate weekend comfort food, and I love that you shared the step-by-step process because looking at that golden, sugar-crusted final picture is making my kitchen feel incredibly empty right now. I might actually have to take you up on that request for the exact baking instructions.
OdpowiedzUsuńMelody, thank you so much for this beautiful comment—it’s the best recommendation for my crescent rolls.
UsuńI couldn't have done it that well myself! :)
Warm regards, and I encourage you to give them a try—I know you can do it!
Cudnie wyglądają.
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńAle czadowa nazwa! Dzieci pewnie miały wiele frajdy przy jej tworzeniu :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam wszelkiego rodzaju ciasta z cynamonem. W mojej kuchni często można zobaczyć cynamonki lub szarlotkę z dużą dawką cynamonu :)
Świetnie opisane i pokazane :)
Czyli rogaliki dla Ciebie:) Wystarczy jakiś delikatny wzorek, kółeczko, nawet pęknięcie i dziecięca wyobraźnia zobaczy coś, na co my nie zwrócimy uwagi:) i to jest piekne!
UsuńPozdrawiam cieplutko!
So golden, soft and absolutely delicious! My husband would really love them for the breakfast.
OdpowiedzUsuńThank you!
UsuńOh !!! it looks delicious . Belle journée
OdpowiedzUsuńThank you for visiting and for the comment.
UsuńWarm regards!